Utworzyliśmy transakcję i przyłożyliśmy kartę do telefonu. Transakcja podpisana.
Karta obsługuje ponad 22 000 kryptowalut. Niektóre portfele z dużymi sumami mam chronione PIN-em, a operacyjne na małe kwoty w ogóle bez PIN-u. Gdy wpisałem komu i ile wysłać USDT, po prostu przykładam kartę do telefonu i klucz prywatny automatycznie odczytuje się z karty — transakcja jest natychmiastowa. Dokładnie jak w sklepie przy płatności Apple lub Google Pay. Tylko tu to kryptowaluta. To niesamowita łatwość. — opowiada założyciel firmy, Jan Pejsa.
Przy tym na Twoim telefonie nie zapisuje się klucz prywatny. Jeśli jutro go zhakują, nie znajdą tam klucza prywatnego. Do nas na serwer klucz prywatny też nie jest wysyłany. Przechowywany jest tylko na Twojej karcie.
Mamy klienta, który kupił kryptowalutę na długi termin, rozdał karty dzieciom, a kod PIN do nich zostawił u notariusza. Bez kodu PIN dzieci mogą sprawdzać saldo, ale dysponować środkami nawet z kartą nie mogą. Oto proszę — bezpieczny schemat dziedziczenia aktywów kryptowalutowych. — opowiada założyciel firmy, Jan Pejsa.
Oczywiście w darmowej wersji portfela można wysyłać kryptowalutę i bez kart, jak zwykle: wpisujesz lub skanujesz klucz prywatny albo frazę seed. A płatna wersja z 3 kartami kosztuje 79.99$. Wysyłamy na cały świat z kilku lokalizacji dla szybkości dostawy.
"Wcześniej, gdy korzystałem z zewnętrznych rozwiązań do sprzętowego przechowywania kluczy prywatnych lub fraz seed na pendrive'ach, zawsze niepokoiła mnie zawodność takiego podejścia. Kupujesz jeden pendrive, chowasz go i możesz tylko mieć nadzieję, że za 2, 5 czy nawet 10 lat wciąż będzie działał. A co jeśli nie? Wyobraź sobie: kupiłeś BNB po $0.2, po czterech latach włączasz pendrive, by sprzedać monety już po $600, a urządzenie się nie uruchamia. I straciłeś swoje multiplikatory w kryptowalucie przez zakurzony pendrive.
Dlatego w zestawie od razu 3 karty, a na wszystkich trzech mogą być te same portfele. Oto to — tak. Niezawodność. A bonusem karty zawsze możesz dokupić po 4$ za sztukę." — opowiada założyciel firmy, Jan Pejsa.
Sprzętowe karty łatwo nadpisuje się lustrzanymi kopiami przez nasz interfejs albo blokuje od zapisu. Kupując raz pełną wersję portfela, otrzymujesz cyfrowy klucz aktywacji i trzy brandowane karty z wygodnymi wyróżniającymi cyframi w designie, by ich nie pomylić.
"Mamy też karty NFC w formie wygodnych naklejek. Jedną metkę NFC przykleiłem pod masywny stół, a drugą schowałem za szafą. Teraz na pewno nigdy nie zgubię portfeli. Złamać kod PIN też niemożliwe: algorytm szyfrowania jest tak potężny, że sprawdzenie każdej wersji zajmuje około sekundy. Nawet by przejrzeć najprostsze kombinacje, potrzeba tysięcy lat!" — opowiada założyciel firmy, Jan Pejsa.
Naklejki można u nas dokupić do zamówienia w sklepie.